WIOSNA jest zaraźliwa!

Iwona Ogar jest filarem WIOSNY w Kielcach. Studentka piątego roku pedagogiki opiekuńczo-wychowawczej i pracy socjalnej na Uniwersytecie Humanistyczno-Przyrodniczym Jana Kochanowskiego w Kielcach, koordynator regionalny AKADEMII PRZYSZŁOŚCI w Kielcach. Do niedawna wolontariuszka i liderka AKADEMII. Jako uczestniczka Wiosny Liderów razem z kolegami z zespołu AMRICK zorganizowała w Kielcach Street Style Festival - imprezę promującą kulturę ulicy oraz kampanię „Zostań SUPERBOHATEREM”, promującą wolontariat i dobroczynność wśród przedszkolaków. Co myśli o WIOŚNIE? Że jest zaraźliwa!

Joanna Kłosowska: Co Cię zmotywowało, żeby zaangażować się w projekty Stowarzyszenia WIOSNA?

Iwona Ogar: Zaczęło się od AKADEMII, o której dowiedziałam się od mojej koleżanki z akademika, która już była w tym projekcie. Bez namysłu w to weszłam. Zawsze chciałam pracować z dziećmi, a hasło AKADEMII: „Każde dziecko ma prawo do sukcesu!”, od razu do mnie przemówiło. Poza tym znalazł się pretekst do spotkań z moją ukochaną matematyką, której niestety nie mam studiach.

J.K.: Czyli to wszystko dla matematyki :)?

I.O.: Częściowo (śmiech). Zdaję sobie sprawę, że studia i wiedza teoretyczna nie wystarczą, by dobrze pracować z dziećmi. Spotkania z Krystianem wiele mnie nauczyły.

J.K.: Dlaczego byłaś potrzebna Krystianowi?

I.O.: Krystian to bardzo mądry chłopak. Bardzo żywiołowy, otwarty. Jego problemem był brak koncentracji i dysleksja. Był zagrożony z matematyki. Brakowało mu osoby, która z nim siądzie i wszystko na spokojnie wytłumaczy. To niesamowite, ale udało mu się przeskoczyć o dwa stopnie z tego przedmiotu. Z jedynki podciągnął się na 3! To jego wielki sukces.

J.K: Gratuluję Wam obojgu. A powiedz: skąd się wziął pomysł na Wiosnę Liderów?

I.O.: O Wiośnie Liderów powiedzieli mi przyjaciele z AKADEMII. Nie musieli mnie długo przekonywać, ten projekt od razu mi się spodobał.

J.K: Możesz powiedzieć, czym jest Wiosna Liderów?

I.O.: To roczny projekt, który składa się z cyklu szkoleń, prowadzonych przez wybitnych fachowców z różnych dziedzin. Obejmuje województwa: małopolskie, śląskie i świętokrzyskie. W ramach WL uczyliśmy się m.in.: jak być liderem, jak pociągnąć za sobą ludzi i jak z nich zbudować zespół. A przede wszystkim - jak zaplanować i zrealizować wartościowe projekty społeczne.

J.K.: Zdradzisz, co ciekawego działo się w Kielcach w ramach WL?

I.O.: 14 czerwca zorganizowaliśmy w Kielcach „Street Style Festiwal: Ulica dla ludzi!”. Była to impreza plenerowa, w której poprzez śpiew, taniec (break dance), malowanie graffiti, jazdę na desce, rolkach i rowerze - mogli zaprezentować się wyjątkowo zdolni młodzi ludzie z Kielc. Zależało nam na „odkręceniu” negatywnego stereotypu: skate równa się łobuz.

J.K.: Udało się Wam?

I.O: Myślę, że odnieśliśmy duży sukces. Bardzo dużo osób przychodziło popatrzeć na to, co robili chłopcy na rampie - rodzice z dziećmi, starsi, dzieciaki. Wszystkim naprawdę się podobało! Dodatkowo zbieraliśmy podpisy pod petycją przeciwko likwidacji kieleckiego skate-parku. Taką decyzję podjęły władze miasta. Mam nadzieję, że dzięki festiwalowi udowodniliśmy, jak bardzo młodzież potrzebuje tego miejsca.

J.K.: Dziś jesteś koordynatorem AKADEMII PRZYSZŁOŚCI w Kielcach. Czy to duża zmiana w Twoim życiu?

I.O.: O tak!!! Podniósł mi się pozom stresu (śmiech) Żartuję. Podchodzę to tego zadania bardzo poważnie i odpowiedzialnie, bo robię to nie dla siebie, tylko przede wszystkim dla dzieci, które potrzebują wsparcia i dla wolontariuszy, którzy chcą pomagać i się rozwijać. Dbam o moich podopiecznych i o rozwój AKADEMII w Kielcach, a to wymaga z mojej strony poświęcenia więcej uwagi i czasu niż wcześniej, kiedy byłam liderem kolegium. Poza tym nadal jestem tutorem Krystiana i dodatkowo piszę pracę magisterską. Chwilami bywa ciężko, ale wiem że warto! Dzięki temu, że jestem koordynatorem mam kontakt z większą grupą dzieci i wolontariuszy. Spotkania z nimi i ta radość, która pojawia się w ich oczach - bezcenne!

J.K.: Czy Wiosna Liderów pomogła Ci w odnalezieniu się w roli koordynatora?

I.O.: Zdecydowanie tak! Wiosna Liderów była początkiem zmian we mnie, w mojej osobowości i w moim życiu w ogóle. Dzięki Wiośnie Liderów mogłam spróbować swoich sił w nowych rolach, zmierzyć się z nowymi zadaniami, z których kiedyś nie zdawałam sobie sprawy. Sukces naszych dwóch projektów „Street Style Festiwal” i „Zostań SUPERBOHATEREM” dodał mi pewności siebie i wiary w to, że można i że warto robić coś w kierunku „zmieniania świata”. Dzięki szkoleniom dowiedziałam się na czym polega praca lidera, jak tworzyć i zarządzać zespołem i gdyby nie Wiosna Liderów nie odważyłabym się przyjąć obowiązków koordynatora AKADEMII!

J.K.: Czy kiedy patrzysz na siebie z perspektywy czasu masz poczucie, że warto być wolontariuszem?

I.O.: Zdecydowanie warto! Tak na marginesie staram się to udowodnić w mojej pracy magisterskiej. Wolontariat daje wiele możliwości. Przede wszystkim rozwija charakter, osobowość, umiejętności, pozwala się sprawdzić, być z ludźmi i dawać „coś” z siebie potrzebującym. Wolontariat to niesamowita przygoda, wyzwania, ludzie, przyjaźnie. Nie potrafię rozumieć dlaczego dziś zainteresowanie wolontariatem, szczególnie wśród studentów, tak drastycznie spada. Według mnie zaangażowanie w wolontariat na studiach to świetny pomysł na swój czas wolny, na zdobycie doświadczenia i zweryfikowanie swoich planów zawodowych poprzez realną pracę. Wolontariat stał się moim hobby i zachęcam wszystkich, którzy nie wiedzą co ze sobą zrobić w wolnej chwili, na zgłoszenie się do wolontariatu, np. do AKADEMII!


J.K.: Jak zachęciłabyś młodych ludzi do uczestnictwa w projektach WIOSNY?

I.O.: Zawsze w takich sytuacjach mówię, że WIOSNA jest „zaraźliwa” . Mnie „zaraziła” koleżanka, a teraz ja sama „zarażam” moich znajomych. Kielcom grozi wiosenna epidemia (śmiech). Projekty takie jak AKADEMIA PRZYSZŁOŚCI czy Wiosna Liderów są naprawdę wyjątkowe, dobrze zorganizowane, nowatorskie i skupiają wokół siebie świetnych ludzi.

J.K.: Powiedz, co Ci daje praca w WIOŚNIE?

I.O.: Na pewno satysfakcję, poczucie, że robię coś wartościowego oraz dużo pozytywnej energii. Jest to również okazja do poznania świetnych ludzi i nawiązania znajomości, które z pewnością przydadzą się w przyszłości. Projekty, w których uczestniczę, dają mi zdecydowanie więcej możliwości rozwoju niż same studia!

J.K.: Co młodzi ludzie myślą o wolontariacie? Czy jest to popularna forma spędzania wolnego czasu?

I.O.: Myślę, że wolontariat jest dość popularny, chociaż z drugiej strony jest spora grupa osób, która nie chce się angażować w takie akcje. Ludziom szkoda czasu; często nie wiedzą czego chcą od życia, co jest dla nich najważniejsze. Wolontariat zobowiązuje do podjęcia odpowiedzialności nie tylko za siebie, ale również za innych. Tutaj nie da się działać na pół gwizdka…

J.K.: A jakie masz plany na przyszłość?

I.O.: Jak już wspominałam piszę pracę magisterską. Bardzo bym chciała, żeby powstało wartościowe „dzieło”, a potem… oczywiście obrona i tytuł magistra. A co będzie dalej? Los pokaże (śmiech)

W takim razie trzymam kciuki i dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Joanna Kłosowska


<< Powrót

Copyright © 2007-2010  •  Wykonanie: INVENTOR Multimedia